I trudno było złączyć roztropniej i milej

Treść tych słów, list i kamień rzucony w tej chwili.

Czyż cię nie wprawia w podziw podobny uczynek?

Nie robiż miłość cudów z naiwnych dziewczynek?

Że w sercach ludzkich działać mogą dziwne rzeczy

Jej potężne płomienie, i któż mi zaprzeczy?

I cóż pan o tej sztuczce mówisz i liściku?

No! czyli nie podziwiasz takiego wyniku?

Czy cię nie śmieszy patrzeć, jaką głupią rolę

Gra ów Argus, przez dziecko wywiedziony w pole?