Powiedz pan?

ARNOLF

Ależ owszem.

HORACY

Niechże się pan śmieje.

Arnolf śmieje się z przymusem.

Ten człowiek, co, chcąc przeciąć wszystkie me nadzieje,

Zapiera bramy domu, gromadzi pociski,

Tak, jak gdybym chciał szturmem brać ten dworek niski;

Który, chcąc mnie odpędzić a sam mając tchórza,