Że nikt spod jego prawa nie będzie wyjęty,

Po całem doświadczeniu i światłości całej,

Co się w mej głowie blisko ćwierć wieku zbierały,

Po dwudziestu i więcej latach roztrząsania

Środków, do których rozum w tej mierze nas skłania,

Bity szlak innych mężów miałbym rzucić po to,

By w końcu być dotkniętym tą samą zgryzotą?

Ha, nie! przeklęty losie, nie wygrałeś jeszcze.

Jeszcze pragnień mych przedmiot w swojej mocy pieszczę;

Jeśli serce jej skradły mi zbiry przeklęte,