By każdy wiedział o tem, co się im trafiło.

Wśród tych krańców, jest droga pośrednia w tej mierze,

I tę roztropny człowiek w potrzebie obierze;

Kto nią pójdzie, ten wstydu zbytniego nie zazna,

I żona, by najgorsza, nie zrobi zeń błazna.

Słowem, co bądź powiedzieć można, stan rogaty

Nie jest znów w same jeno nieszczęścia bogaty;

I, jak ci mówię, zręczność cała leży pono,

By go umieć obrócić jego lepszą stroną.

ARNOLF