HORACY
Słyszałem; wyjechał pan z miasta.
ARNOLF
Ha, jakże szybko z dziecka mężczyzna wyrasta!
Oczom nie wierzę, widząc młodzieńcem wspaniałym
Tego, którego takim, ot, takim widziałem.
HORACY
Jak pan widzi.
ARNOLF
No, gadaj: cóż tam Oront miły,
Słyszałem; wyjechał pan z miasta.
Ha, jakże szybko z dziecka mężczyzna wyrasta!
Oczom nie wierzę, widząc młodzieńcem wspaniałym
Tego, którego takim, ot, takim widziałem.
Jak pan widzi.
No, gadaj: cóż tam Oront miły,