Bym się miała mniej grzeczną okazać od niego.

ARNOLF

Ślicznie.

ANUSIA

Nazajutrz rano, znów jakaś starucha

Zdybała mnie na progu, tak szepcąc do ucha:

„Moje dziecko, niech Bóg ci zawsze błogosławi,

Niech cię długo w twych wdziękach chowa najłaskawiej!

Lecz nie na to przystroił cię w tak wiele czarów,

Abyś na złe używać miała jego darów;