Czym może upuściła coś nań mimo woli?

„Nie, oczy twe sprawiły, rzekła, te cierpienia,

I zło całe pochodzi od twego spojrzenia”.

O Boże! wykrzyknęłam, przejmujesz mnie trwogą:

Czy mam co złego w oczach, że tak szkodzić mogą?

„Tak, rzekła, oczy twoje, moje biedne dziecko,

Choć sama nie wiesz, sączą truciznę zdradziecką;

Słowem, ten biedak ginie, ugodzon do żywa24,

I jeśli, rzekła dalej staruszka poczciwa,

Twe serce w okrucieństwie swem go nie ocali,