Że piszę, wiedział przecież, i, patrzcie mi gbura!

Nigdy nie pragnął poznać czegoś mego pióra.

SCENA DRUGA

Klitander wchodzi po cichu i słucha niepostrzeżony, Armanda, Filaminta.

ARMANDA

Nigdy bym na twym miejscu nie ścierpiała, matko,

By on się miał ożenić z tą małą dzierlatką.

Mniemam, że to nikomu w głowie nie postoi,

Iż, mówiąc to, chcę bronić własnej sprawy mojej

I że nikczemna zdrada z tego pana strony,