Potrzebne aż małżeństwo, ach, i jego skutki!

To szczególna, w istocie, miłość! Jakże mało

Takie uczucie duchom szlachetnym przystało!

Ich dążeniom są obce zmysłowe porywy!

Serca jedynie spaja ich płomień tak żywy.

Jak rzecz niegodną siebie rzuca wszystko inne

Ten, w czyim sercu płoną te żary niewinne;

Pierś jego tylko czyste wydaje westchnienia

I nie wie, co to żądzy są plugawe drżenia.

Żadna myśl sprośna szczytnym tym związkom nie przeczy,