HENRYKA

Spokojniej, moja siostro. Gdzież zasad potęga,

Co zwierzęce porywy w służbę ducha wprzęga

I namiętnościom gniewu wędzidło nakłada?

ARMANDA

Gdy o zasadach mówisz, cóż to za zasada,

By miłosne gruchania uprawiać tak skrycie,

Bez wiedzy tych, od których w darze wzięłaś życie?

Wiedz, że ich to jest prawem kierować twą dolą,

Że kochać wolno wtedy, gdy oni pozwolą,