Baczyć, czy się w dochodach wydatek pomieści,

Oto jej filozofia, to rozum niewieści.

Nasi ojcowie pewnie w głowie mieli olej,

Gdy mawiali, że taka jest stworzenia kolej

I że kobieta doszła swych rozumów miary,

Gdy pozna co opończa, a co szarawary.

Ich żony nie czytały, lecz dom wiodły suto;

Kuchenne sprawy były im światłą dysputą,

A ich księgami igły, nici i tamburek,

Którymi sporządzały wyprawy swych córek.