I oto wypędzacie ją z wielkim hałasem

Za to, że nie dość dobrze żyje z Wogelasem.

Mówię siostrze, że żółć mnie zalać wnet gotowa:

(Bo, jak rzekłem, do ciebie stosuję te słowa);

Przejadła mi się wreszcie w domu ta łacina,

A zwłaszcza dość mam tego pana Trysotyna!

Wszak to on otumanił was przez swoje wiersze:

Wszystko, z czym się odezwie, to brednie najszczersze,

Każdym słowem sensowi zdrowemu urąga,

I za jego pięć klepek nie dałbym szeląga.