Człowiek niezadowolony, w Europie, stara się zapewnić sobie tajne porozumienia, przejść na stronę wrogów, opanować jakąś fortecę, wywołać jałowe szemrania wśród poddanych. W Azji, niezadowolony idzie prosto ku władcy, zaskakuje go, uderza, obala; wymazuje nawet pamięć o nim. W jednej i tej samej chwili jest niewolnikiem i panem, w jednej chwili uzurpatorem i prawym władcą.
Nieszczęsny król, który ma tylko jedną głowę! Zda się, iż skupia na niej całą swą potęgę jeno po to, aby pierwszemu z brzegu zuchwalcowi wskazać miejsce, gdzie znajdzie ją w całości.”
Paryż, 17 dnia księżyca Rebiab II, 1717.
List CIV. Usbek do tegoż.
Ludy Europy nie wszystkie w jednej mierze posłuszne są książęciu. Tak na przykład niepodległe usposobienie Anglików nie zostawia ich królowi czasu zagarnięcia zbytniej władzy. Poddanie i posłuszeństwo są najsłabiej reprezentowaną u nich cnotą; wygłaszają w tej materii rzeczy bardzo osobliwe. Wedle nich, istnieje jeden tylko węzeł, który może wiązać ludzi, to jest wdzięczność. Mąż, żona, ojciec i syn związani są między sobą jedynie przez wzajemną miłość lub przez dobrodziejstwa, które sobie świadczą; te pobudki wdzięczności są początkiem królestw i społeczeństw.
Ale jeśli władca nie tylko nie troszczy się o szczęście poddanych, lecz chce ich gnieść i niszczyć, podstawa wdzięczności ustaje. Nic ich nie łączy, nic nie wiąże poddanych do księcia: odzyskują pierwotną swobodę. Ci Anglicy utrzymują, iż żadna nieograniczona władza nie może być prawa, bo nigdy nie mogła mieć prawego początku. „Nie możemy, powiadają, dać komuś więcej władzy nad sobą, niż mamy jej sami; owóż, nie mamy nad sobą władzy nieograniczonej; nie możemy na przykład odjąć sobie życia; nikt zatem na ziemi, konkludują, nie posiada takiej mocy.”
Zbrodnia obrazy majestatu jest, wedle nich, nie czym innym, niż zbrodnią jaką słabszy popełnia przeciw silniejszemu, stając mu się nieposłuszny w jakim bądź sposobie. Toteż naród angielski, znalazłszy się wobec jednego ze swych królów w roli silniejszego, oświadczył, iż zbrodnią obrazy majestatu jest, jeśli książę prowadzi wojnę przeciw poddanym. Mają tedy słuszność, kiedy powiadają, że przepis ich alkoranu79, który nakazuje uległość dla władzy, nie trudny jest do wykonywania, skoro niepodobieństwem jest go nie przestrzegać; ile że, wedle niego, ulegać trzeba nie cnotliwemu, ale po prostu silniejszemu.
Anglicy opowiadają, że jeden z ich królów, pobiwszy i wziąwszy w niewolę księcia, który walczył z nim o koronę, wymawiał mu niewierność i przewrotność: „Dopiero przed chwilą, odparł nieszczęsny książę, rozstrzygnęło się, który z nas dwu jest zdrajcą”.
Uzurpator ogłasza buntownikami wszystkich, którzy nie uciskali ojczyzny jak on; rozumiejąc, iż nie ma prawa tam, gdzie nie widzi sędziów, każe czcić jako wyroki nieba igraszki trafu i fortuny.
Paryż, 20 dnia księżyca Rebiab II, 1717.