215. Niekiedy w danym państwie te rzeczy się mieszają — Mojżesz uczynił jeden kodeks dla praw i dla religii. Pierwotni Rzymianie pomieszali dawne zwyczaje i prawa. [przypis autorski]
216. Dwie rzeczy mogły snadno wcisnąć obrzędy w serce i umysł Chińczyka; jedna, to ich sposób pisania, nadzwyczaj zawiły, który sprawiał, iż przez znaczną część życia umysł był wyłącznie zajęty tymi obrządkami — Co zrodziło współzawodnictwo, wstręt do próżniactwa i cześć dla wiedzy. [przypis autorski]
217. Prawa, przyznające opiekę matce — tj. prawa, przyznające matce opiekę nad jej dziećmi po śmierci ich ojca. [przypis edytorski]
218. „Jeżeli przy naznaczaniu dziedzica po sierocie, powiadają Kajus i Justynian, testator lęka się, aby wyznaczony dziedzic nie knuł na szkodę pupila, może ujawnić substytucję pospolitą, pupilarną zaś pomieścić w części testamentu, którą będzie można otworzyć dopiero po jakimś czasie” — Substytucja pospolita jest: Jeżeli ten a ten nie przyjmie dziedzictwa, naznaczam w jego miejsce etc. Pupilarna jest: Jeżeli ten a ten umrze przed pełnoletnością, naznaczam w jego miejsce etc. [przypis autorski]
219. Mogłoby się zdarzyć, iż ten naród podbił swego czasu naród sąsiedni — Mowa o Anglii i Irlandii. [przypis tłumacza]
220. Gdyby, wśród różnych religii, znalazła się jedna, którą starano by się wprowadzić drogą przemocy, znienawidzono by ją — Katolicyzm. [przypis tłumacza]
221. Wezwanie do muz — wydania Ducha Praw, ogłoszone za życia Montesquieu, miały dwie części i ta inwokacja miała się znaleźć na czele części drugiej, zaczynającej się tą XX księgą. Ale Jakub Vernet z Genewy, któremu poruczono korekty z Ducha Praw i który niejednokrotnie pozwalał sobie poprawiać Montesquieu, uznał, te ta inwokacja byłaby nie na miejscu i namówił autora, aby ją usunął. Montesquieu odpowiedział mu: „Co się tyczy Wezwania do muz, ma ono przeciw sobie to, że jest rzeczą osobliwą w takim dziele i że tego nie bywało, ale kiedy rzecz osobliwa jest dobra, nie należy jej odrzucać dla osobliwości, która sama przez się przyczynia się do powodzenia; nie ma zaś dzieła, w którym bardziej by trzeba starać się rozerwać czytelnika, niż w tym oto, z przyczyny długości i ciężkości przedmiotu.” Argument był dobry; mimo to, Montesquieu zdecydował się posłuchać swego mentora i napisał doń w kilka dni później: „Wahałem się w przedmiocie Inwokacji między jednym z moich przyjaciół, który chciał ją zostawić, a panem, który chciałeś ją usunąć. Przychylam się do pańskiego zdania, i to bardzo stanowczo, i proszę aby jej nie dawać.” Niech nam będzie wybaczone, że zostaliśmy wierni pierwszemu uczuciu Montesquieu. Nigdy nie zrozumie ducha tego wielkiego człowieka ten, kto zechce oddzielić autora Ducha Praw od autora Listów Perskich i Świątyni w Knidos (Przypisek francuskiego wydawcy). [przypis redakcyjny]
222. Handel kazi czystość obyczajów — Cezar powiada o Gallach, że sąsiedztwo i handel Marsylii zepsuł ich tak, iż oni, którzy wprzód zawsze zwyciężali Germanów, stali się niżsi od nich. [przypis autorski]
223. Widzimy, iż w krajach gdzie panuje wyłącznie duch handlu, frymarczy się wszystkimi ludzkimi czynnościami i wszystkimi cnotami; najdrobniejsze rzeczy, te których wymaga ludzkość, robi się lub daje za pieniądze — Holandia. [przypis autorski]
224. handel zbytkowy — handel przedmiotami luksusowymi. [przypis edytorski]