Wieś opuszczona

Wsi roskoszna! nie miały równey nasze niwy,

Gdzie był pasterz przy zdrowiu w dostatkach szczęśliwy,

Którę Wiosna naypierwszym ozdabiała kwiatem,

Gdzie zieloność niechętnie uchodziła z latem;

Wy słodkiey niewinności przyiemne murawy!

Gdzie ieszcze dziecko, wszystkie lubiłem zabawy.

Jakżem często kwieciste łąki te przebiegał,

Gdziem w mierności naytrwalszą szczęśliwość postrzegał;

Nieraz mnie rzecz naymnieysza z osobna bawiła: