W Ameryce ta sekta miała wielkie powodzenie między kobietami; wiele z nich zaczęło rozszerzać teorie księdza Noyera.

Panna Lucyna d’Umphreville z Delphi pierwsza nauczała w Nowym Jorku, że małżeństwo na ziemi nie stanowi małżeństwa w niebie, że pobyt nasz na tym świecie jest zaledwie jedną chwilą wobec wieczności, a zatem potrzeba się troszczyć wyłącznie o szczęście małżeńskie na tamtym świecie i ci, którzy by zaniedbali wybrać sobie męża lub żony na całą przyszłość, byliby skazani na wieczne bezżeństwo!

Luggie Doten, Cora Hatech, Mary Lincoln poszły za jej przykładem. Te panie, młode i ładne, ze świętym ogniem wiary w naukę, jaką głosiły, miały ogromne powodzenie i licznych zwolenników. Do ustnych nauk przyłączyły piśmienne, wydawały broszury. Wkrótce założyły własny kościół. Mężczyźni zaczęli szukać duszy stworzonej dla ich duszy — panny szukały małżonków niebieskich; zaręczano się na ziemi, celem złączenia się w niebie.

Ustanowiono święta nazwane religijnymi: prayer’s meeting love. Podczas tych uroczystości zasady miłości niebieskiej były wykładane; to miało miejsce w r. 1835. Dziś sekta Noyera liczy bardzo wielu zwolenników, szczególniej w stanie Nowego Jorku i w Massachusetts.

Sekciarze dzielą się na perfekcjonistów i spirytualistów.

Próbują łączyć chrześcijaństwo, korzystając z jego nieznanych początków, ze sławnymi agapami99, twierdząc, że kościół uświęcił te uroczystości miłosne, upoważnił je nazwą sympatii jednej płci do drugiej, z których wyradza się miłość niebieska i wieczna.

Z tych pojęć, z tych teorii powstały wolne związki.

*

Robert Owen100 z New Lanark w Szkocji, mając także chętkę zaprowadzenia sekty, przebył ocean, aby znaleźć w Ameryce wolność rozszerzania swoich nowych idei.

W Waszyngtonie dał się on słyszeć po raz pierwszy. Przepowiadał świat nowy, ludzi odrodzonych.