Robert Owen usiłuje stworzyć nową instytucję, nazwaną Harmonią. Do kobiety należy stworzyć harmonię powszechną. Każda powinna podobać się, zachwycać i uszczęśliwiać jak najwięcej mężczyzn.

Robert Owen doznał wielkiego wzięcia, a gdy zaproponował założyć miasto New Harmony w Indianie, wiele rodzin z Bostonu i Nowego Jorku okazało gotowość pójścia za nim. Socjaliści i filozofowie, wchodząc w myśl proroka, rozpoczęli zaciętą wojnę z Pismem Świętym; powstali gwałtownie na wszystkie ustawy społeczne, szczególniej na małżeństwo. Głosili, że wszystkie majątki powinny być wspólne, miłość wolna, małżeństwa wolne i rozwód.

Syn Roberta Owena, Dale Owen powtarzał także teorie swego ojca.

A ponieważ żona, zdaje się, jest koniecznym żywiołem dla każdego nowatora, Dale Owen wziął sobie za towarzyszkę Franciszkę Wright.

Ta młoda swobodna para zaczęła przebiegać Amerykę.

Małżonka nauczała głosem pełnym natchnienia, z wielkim powodzeniem i więcej miała adeptów jak jej małżonek.

Rozwodziła się nad teorią, nienową zresztą, że ziemia jest zanadto zaludniona, że trzeba starać się o zmniejszenie liczby dzieci; po wtóre, że małżeństwo, takie jakim go kościół mieć chce, czyni kobietę niewolnicą i że trzeba je znieść koniecznie w imieniu wolności.

Dale Owen stał się jednym z pierwszych obywateli Stanów Zjednoczonych. Był on naczelnikiem partii demokratycznej, od której odłączył się, gdy powstała kwestia Murzynów. Pierwszy on prawił energicznie o zupełnej równości między ludźmi, bez względu na płeć i kolor skóry. Głosił śmiało równość między białymi i czarnymi, między kobietą i mężczyzną, mężem i żoną.

Franciszka Wright wraz ze swoim towarzyszem napisali dziełko w tym przedmiocie i można powiedzieć, że oni to pierwsi podnieśli kwestię rasy czarnej i emancypacji kobiet.

Zaprowadzili dziennik „Free Enquirer” dla popierania swoich opinii...