— Morału.
— Chcesz powiedzieć, że ta historia miała morał?
— Oczywiście — odparł wróbelek.
— Och, w takim razie — zaczął rozzłoszczony szczur wodny — trzeba było mnie ostrzec, zanim zacząłeś opowiadać. Gdybym wiedział o morale, wcale bym tego nie słuchał. Powiedziałbym tylko: „Brednie!”, tak jak ten krytyk. Ale na szczęście mogę to zrobić jeszcze teraz — rzekł, po czym krzyknął: „Brednie!” najgłośniej jak się dało, świsnął ogonem i wrócił do swojej norki.
— Co sądzisz o szczurze wodnym? — zapytała kaczka, która przypłynęła kilka minut później.
— Moim zdaniem często ma rację, ale serce matki nie może znieść widoku tak zatwardziałego kawalera bez łez cisnących się do oczu.
— Mam wrażenie, że go zdenerwowałem — odparł wróbelek. — Poszło o to, że opowiedziałem mu historię z morałem.
— Ach! To zawsze jest ryzykowne posunięcie — stwierdziła kaczka.