— Nawet, jeśli zadaje nam rany, Henryku? — po chwili zapytała księżna.

— Wówczas tym bardziej — odparł lord Henryk.

Księżna odwróciła się i spojrzała na Doriana Graya z dziwnym wyrazem w swych oczach.

— Co pan na to powie, panie Gray? — zapytała.

Dorian wahał się przez chwilę. Wreszcie odrzucił głowę i roześmiał się.

— Zawsze zgadzam się, księżno, z Henrykiem.

— Czy nawet wtedy, kiedy nie ma słuszności?

— Henryk, księżno, zawsze ma słuszność.

— A czy jego filozofia daje panu szczęście?

— Nigdy nie szukałem szczęścia. Kto szuka szczęścia? Szukam rozkoszy.