Rozpuszcza włos.

Ach, ciężką kotwicą

Zapada w muł,

Bezdenna głębina

Łamie ją wpół.

Na srebrnych stopach biegnie

Ku mogile duszyczka, w świat

Na groby opadło giezłeczko3,

Żal na murawę padł.

Wody spłynęły z grobli,