Słodko mi jest słyszeć głos jej,

drżący szczęściem, półomdlały,

gdy mnie prosi, żebym zwolnił

namiętności mej zapały.

Wzrok oślepły od szaleństwa,

oczy od miłości mrące

zwraca ku mnie rozkochana,

pieszczot dając mi tysiące...

Ale najpierwszej młodości

obce są owe zalety.