To rzekłszy, pożegnał mnie.
Pouczenie to otwarło mi oczy. Zrozumiałem, iż mamy tu herezję nowego rodzaju. To nie zapatrywania Arnaulda są heretyckie; to jedynie jego osoba. Jest to herezja osobista. Nie jest heretykiem dla tego, co powiedział albo napisał, ale jedynie dla tego, że jest panem Arnauld. To jedynie jego występek. Co bądź by uczynił, o ile nie przestanie istnieć, nie będzie nigdy dobrym katolikiem. Łaska św. Augustyna nie będzie nigdy prawdziwa, póki on jej będzie bronił. Stałaby się prawdziwa, gdyby on ją zaczął zwalczać. To byłby pewny i prawie jedyny sposób ugruntowania jej i zniszczenia molinizmu; tak dalece Arnauld szkodzi mniemaniom, które wyznaje.
Zostawmyż te ich spory. To są dysputy teologów, ale nie teologiczne. Nas, którzy nie jesteśmy doktorami, nic nie obchodzą te sprzeczki. Powiadom o cenzurze wszystkich przyjaciół i kochaj mnie tak, jak ja jestem, drogi panie,
twoim bardzo powolnym i uniżonym sługą,
o. D. P. B. P. R. Z. o. S. S. P.57
Czwarty list do przyjaciela z prowincji
(O łasce uczynkowej zawsze obecnej i o grzechach z niewiedzy)
Paryż, 25 lutego 1656
Nie masz nic ponad jezuitów. Odwiedziłem jakobinów, doktorów i rozmaitych innych; ale brakło do mego wykształcenia tej wizyty. Inni kopiują ich tylko. Najlepiej jest zawsze iść do samego źródła. Wybrałem się tedy do jednego z najsławniejszych, towarzyszył mi zaś ów wierny jansenista, który był ze mną u jakobinów. Że zaś pragnąłem osobliwie oświecić się w kwestii sporu, który toczą z jansenistami w sprawie tak zwanej przez nich „łaski uczynkowej”58, poprosiłem uprzejmie dobrego ojca, aby mnie zechciał pouczyć: nie wiem nawet, co ten termin oznacza, i proszę, by mi go objaśnił.
— Bardzo chętnie — odparł — lubię ludzi ciekawych. Oto więc definicja: łaską uczynkową nazywamy natchnienie Boga, za pomocą którego objawia nam swoją wolę i za pomocą którego budzi w nas chęć spełnienia jej.