Zapomniałem ci donieść, że istnieją rozmaite wydania Eskobara. Jeżeli go będziesz kupował, weź wydanie lyońskie, gdzie na początku znajduje się baranek na księdze zapieczętowanej na siedem pieczęci; albo też brukselskie z 1651. Te ostatnie wydania są obszerniejsze i lepsze niż poprzednie lyońskie z lat 1644 i 1646.

Od tego czasu wydrukowano nowe wydanie u Pigeta, dokładniejsze niż inne. Ale o wiele lepiej jeszcze można poznać przeglądy Eskobara w wielkiej Teologii moralnej, której wyszły już dwa tomy in folio drukowane w Lyonie. Są one bardzo godne przejrzenia dla poznania okropnego przewrotu, jaki wnoszą jezuici w moralność Kościoła.

Dziewiąty list do mieszkańca prowincji

(O fałszywej dewocji, jaką jezuici wprowadzili odnośnie do Najświętszej Panny. Rozmaite ułatwienia, które wymyślili, aby dać chrześcijanom sposób uzyskania zbawienia bez trudu, pośród słodyczy i wygód życia. Ich maksymy tyczące ambicji, zawiści, łakomstwa, dwuznaczności i zastrzeżeń czynionych w myśli, swobód dozwolonych pannom, strojów kobiet, gry, przepisu słuchania mszy)

Paryż, 3 lipca 1656

Nie będę się rozwodził w dłuższych wstępach i grzecznościach niż dobry ojciec za naszym ostatnim widzeniem. Skoro tylko mnie ujrzał, podszedł żywo i rzekł, zaglądając do książki, którą trzymał w ręku:

— Czy ten, kto by ci otworzył raj, nie zobowiązałby cię nieskończenie? Czy nie dałbyś milionów, aby posiadać doń klucz i wejść doń, kiedy ci się spodoba? Nie trzeba na to tak wielkich kosztów; oto go masz, oto masz ich sto, o wiele taniej.

Nie wiedziałem, czy dobry ojciec czyta czy mówi sam z siebie; ale wybawił mnie z kłopotu, mówiąc:

— To są pierwsze słowa pięknej książki ojca Barry187 z naszego Towarzystwa, nigdy bowiem nie mówię nic sam z siebie.

— Cóż to za książka, mój ojcze? — rzekłem.