Zdała się czekać na cios Kalilbada.

Lecz książę w niemej boleści wybuchu

Stoi i sercem swoim ledwo włada,

Tak udręczony i wstrząśnięty w duchu,

Jak gdyby piorun rozwiał złote mary.

On życie dałby za powrót swej wiary.

«Powstań, Giulnaro!» — rzekł wreszcie — „choć może

Innym cię trzeba nazywać imieniem,

Gdy wszystko, czemu wierzyłem, w tej porze

Niknie, jak śniegi pod słońca promieniem.