Prawdziwy mędrzec uzna was z trudnością.

Ktoś, kiedyś, nazwał was «upojeń czarą»

Przy uczcie życia wy — to słodki trunek!

Lecz nawet dobre — dobrem jest pod miarą.

Do głowy nieraz idzie pocałunek.

I święty Paweł rozkosz zwie przywarą,

Choć na wzmocnienie — konieczny warunek —

Zaleca puchar. Któż grona przeklina,

Gdy go odurzą flasze pełne wina?

Wszak z tym się drażnim, co nam miłe bywa: