I sam środek równiny zaszczyca
Wyniosła wieża, którą wiatr opina
W setne chorągiewki; w niej to tajemnica
Sprawiedliwości spoczywa jedyna:
Królowa balu — jedwabna pętlica.
Ma się rozumieć, że autentyczna,
Którą «lat tysiąc» wielbi cześć publiczna.
U wejścia schodki; kto da trzy dukaty —
(Cena, jak widzim, nie nazbyt jest niska) —
Może się wdrapać — i tam, spoza kraty,