Do księcia swego przywykły już tłumy;

I łamie głowy, która z tych piękności

Zdobędzie serce sławne z swojej dumy?

A stare księżne, pilnując godności

W wyborze miejsca, szerzą wielkie szumy...

Piór, wstęg, koronek przytłoczone mocą,

W oczekiwaniu — jak myszy się pocą.

Z daleka, w ciżbie, gdzie motłoch zmieszany

Gryzie melony, figle różne broi.

Drażniąc z taborem przybyłe Cygany,