Młoda kobieta zadumana stoi.

Szal różnobarwny, złotem przetykany,

Drobną jej postać i włos ciemny stroi.

Wśród zgiełku, który ją otacza — cicha,

Patrzy przed siebie i boleśnie wzdycha.

Ręce jej wiszą bez ruchu; dłoń śniada

Brzmiący tamburyn przyciska namiętnie;

A na jej lewym ramieniu zasiada

Biały gołąbek, drzemiąc obojętnie.

Na gry, zabawy, dziewczyna ta blada