Dotyka ziemi; — nagle, szybkim ruchem
W powietrze rwie się, oblatując wkoło
Wieżę w pośrodku równiny... z wybuchem
Jakiegoś szału stopką swoją gołą
Przefruwa schody — jakby była duchem —
I na wierzchołku staje jednym skokiem,
Wiejąc zasłoną jak mglistym obłokiem.
W tysiącu piersi serce uderzyło
Zgrozą, kiedy tak na blanku85 zwieszona,
Gdzie ludzkiej stopie postać się nie śniło,