Tu okrzyk tłumu jak burza powstaje

A wpośród gwaru tego i wesela,

Zabrzmiała hucznie książęca kapela.

Do stopni tronu ciśnie się, kto może;

Od dostojnika państwa — aż do dziada.

Dam tylko miejsca głuche są w tej porze;

Dobry ton pierwszy — pchać się nie wypada!

Księżne są mocno dotknięte w honorze...

Księżniczki, mszcząc się, szepczą: «Jaka śniada!

A jaka chuda! — Ręczę, ta kobieta