«No! — rzekł — straciłem porządne faktorne92!
Lecz wiem, że książę odda mi w czterdzieści...
Więc przyrządziłem nakrycie wieczorne
W małym salonie; dwoje się tam zmieści!
Książę Perefis, panisko wyborne,
Moją »ciemnością« — niech mi to wybaczy —
Dziś przy wieczerzy obywać się raczy!»
Późną już nocą, kiedy tłumów gwary
Szumiały w mieście echy93 dalekimi,
Spoczęła postać uroczej Giulnary,