I leci z parą — śniąc tylko o złocie,
Któż muz wybrańca chce widzieć na oczy
Lub słuchać w zgrzycie maszyn i łoskocie?
— «Oddział6 palących» — tłum trzeźwy się tłoczy
Ty Auerbacha dobywasz w przelocie...
Zaledwo został przez ciebie odczuty,
Świst... słychać okrzyk: «Stacja! Trzy minuty!»
Bogi wszechmocne! Cóż pocznie w tej wrzawie
Mówiące rymem tylko «wieszczek dziecię»?
Sądzę, te nikt z was trzech pieśni w oktawie7