Jednym zamachem dwie zabijem muchy.
Wiedz, że prawdziwa wieszczka, czystej rasy,
Która się waży poślubić człowieka,
Chociażby króla, na wieczne już czasy
Wygnana, próżno przebaczenia czeka.
Taka to kara, za miłość Karkasy
Dla Foh książęcia, dotąd się przewleka;
Z krainy wieszczek za chwilę słabości
Wyklęta, żyje w ciężkiej samotności.
Na dzikiej wyspie, w pośród mórz, nieznana,