Hoduje dziecię, istnego anioła,

Czasem odwiedza ją wieszczka Morgana;

(Morganatyczność34 nie razi jej zgoła)

I ta przysięga, że w krainach chana,

A może nawet na świecie dokoła,

Nie ma piękności tak cudownej miary

Jak piękność wieszczki dziecięcia, Giulnary.

Przecież, nieszczęsna! za matki swej winy

Ponosi karę, choć niezasłużoną;

Żaden duch z wieszczek uroczej krainy,