Nikt nie powiedział, że pan jeść nie może.

A gdy do pełna boki już wyłożył,

Zapalił fajkę na długim cybuchu

I na puchowej sofie się rozłożył,

Taki monolog wiodąc sobie w duchu:

«Większego głupca jeszcze Bóg nie stworzył,

Jak marzyciela sławy o czczym brzuchu!

Niech mi kto zechce pytanie rozwiąże:

Kto tu jest panem? ja — czy też nasz książę?

Jak król jem, piję; odziewam się w złoto,