Ty, widzę, płoniesz dosyć, choć bez wina.
ANKUS
Ze wstydu płonę. Cóż za czcza przyczyna!
Obawa wrogów... Miną dnie i noce,
Nim przed tym grodem broń ich zamigoce.
I czyż podobna, byśmy do tej chwili
Jakiegoś święta tu nie urządzili?
A choćby było i ostatnim — mniejsza!
Im w dniu weselszym, tym śmierć jest piękniejsza.