Jedną znam tylko piękną śmierć dla męża:
Kiedy orężny42 ginie od oręża.
Lecz byłby sławnej godny skon43 pamięci,
Gdybyśmy nocą, opili44, snem zdjęci
Legli — a krewnych obce nasze żony
Naprowadzają na tłum niestrzeżony
I...
ANKUS
Nędzny postrach! Schodziłeś gród cały,
Czyż jęki, żale słyszeć ci się dały?