Nad pościeliskiem60. Zadrżałam. Oczyma

Śledzę, czy w domu broni jakiej nie ma.

Gdzie tam! W podłodze, w ścianach — ni kamyka;

Polankę drewna oko me spotyka.

Coś pod popiołem nareszcie mi błyska.

Zrywam się i w mig staję u ogniska.

Wyobraź sobie — to żelaza kawał

Ostrzem spod prochu i węgli wystawał;

Była to stara broń i zardzewiała,

Co do zarzewia61 tam posługiwała.