Czemuż ni jednej nie było tak śmiałej,

Jak córka króla?... Dziś by nie płakały.

CHŁOPIEC

Jeszczem coś widział... Szedłem koło domu

Biednego Anka. Wprawdzie go na mary

Złożyli, ale nie było go komu

Pilnować nocą. Spojrzę przez świt szary

Ode drzwi: w głowach siedziała dziewica

I nad umarłym pochyliła lica.

Tullia!... krzyknąłem. Ona na to słowo