Tocieśmy trzykroć wpierali ich w las
I czoło z czołem całą noc walczyli.
Czegóż tak głowę zwieszać w jednej chwili,
Jakby po hańbie? Na jednego wilka
To zbyt morderczo puszczać psów po kilka.
Ale niech jeno podejdą do góry,
Oj złamią zęby o te dzielne mury!
3-CI RZYMIANIN
pomagając nieść zabitego
Nasi najlepsi zalegli na ziemi!