Walczyłam długo, walczyłam daremnie.
Wtem ty przyszedłeś... Ojcze, ojcze drogi!
On przyszedł do mnie, by wolności progi
I mnie, i siostrze odsłonić tajemnie.
Co wtedy padło na mnie, nie wiem sama.
Kogoż podobne czyny nie rozbroją?
Gdy się przede mną otwarła ta brama,
Uczułam w sercu, żem na wieki twoja.
Czemuż mi jakieś słówko nie wybiegło
Z wieścią ku tobie? Byłoby ostrzegło