Z tą ich pieszczotką. Lecz po cóż ją chwalę?
Oko twe błysło ludzkości promieniem;
Nie! ty nie skalasz dzikim postąpieniem
Młodości swojej; nie rozetrzesz przecie
Na proch uszczknionej perły!
ANKUS
Za nic w świecie!
Znam ja jej wartość. Choćby mi sądzono
Z paszczy potworów wydrzeć ją, lub z grona
Zaciętych wrogów — byłaby mi żoną;