Bo najpiękniejsza na ziemi jest ona,
Jak najsilniejszym ja jestem na ziemi.
Eh! wstyd się puszyć słowy chełpliwemi37!
Lecz ty mnie zmuszasz porównywać miary
Wartości jej i mojej. Lichy, stary,
Tchórz — ja bym nie śmiał ubiegać się o nią,
Która młodością jest, wdziękiem i wonią.
A jakiż młodzian tam, w waszej krainie
Godniejszym mężem byłby tej dziewczynie
Niźli ja?... Wskaż mi, proszę, jego imię.