Kiedy idzie do Rady, to o wszystko się pyta.16
Nawet mieszczki nasze, o których Jeżowski17 w swojej ekonomii powiada, że „chodzą do kościoła, ale na plotki i mężów niszczą zbytkami”, przeciwko którym wszelkie wilkierze18 stawały się bezsilnymi, bo rajcowie19 musieliby zacząć od stosowania ich do własnych żon i córek. Nawet te mieszczki, nie wstydziły się „zasiadać w kramie”, choć strojne w brylanty. Często ich zausznice20 po sto dukatów kosztowały, ale na zakupno tychże potrafiły jednak same zapracować.
Historia Lwowa dostarcza wiele przykładów kobiet, które dzięki usilnej pracy, zdolnościom lub posiadanemu wykształceniu znaczne gromadziły majątki, czy to na „ważeniu miodu” jak Symonowiczowa, czy jak Anna Łącka na handlu za granicą. Ta ostatnia musiała posiadać znaczne, choć praktyką nabyte wykształcenie, skoro:
„odbywała liczne podróże, utrzymywała stosunki handlowe z Anglikami, Włochami, Niemcami, rozpisywała listy bardzo rozumne na wszystkie strony świata, zestawiała doskonale rachunki i tak zwane auszugi21 kupieckie, ścigała żywo dłużników, a opędzała się sprytnie wierzycielom22”.
Wykształcenie mieszczanek nie było także w ogóle zaniedbane. Zimorowicz23 np. w dziele Viri illustres wspomina, że po założeniu szkół we Lwowie i dziewczęta miejskie klasyków łacińskich w oryginale deklamowały.
Zmarła zaś w 1593 r. mieszczka lwowska Anna Tomaszewicz gromadziła w domu swoim najwybitniejsze inteligencje miejscowe, jak mistrza Szymona, jego syna poetę, doktora Gelasinusa i cieszyła się przyjaźnią księdza Skargi, który z nią korespondował.
„Intercyzy, działy, testamenta z owych czasów okazują nam mieszczkę lwowską jako żonę i matkę otoczoną szacunkiem i czułością. Szukać żony, nazywało się szukać przyjaciela, przed ślubem kobieta mogła być kochanką lub przyjaciółką, jako małżonka stawała się przyjacielem. A w tym ustalonym sposobie wyrażania się o żonie zawiera się myśl całkowitego zrównania, bez którego nie ma zupełnej wspólności i zupełnego szczęścia w małżeństwie.
Żona-przyjaciel reprezentuje kupcowi kapitał pracy, wierności i inteligencji tak dalece, że nieraz spotykamy się z jego likwidacją na sumę pieniężną, dlatego też wdowiec żeni się bardzo prędko po śmierci żony, wdowa idzie bardzo prędko za mąż po stracie męża24”.
W dzisiejszych czasach ubolewań nad zmniejszaniem się liczby małżeństw i wytężania imaginacji25 nad wynalezieniem środków zwiększenia ich cyfry26 należałoby głęboko rozważyć ów bodziec, działający tak silnie w przeszłości naszej.
Nie tylko wszakże w obrębie rodziny i w zakresie ekonomicznym były czynne kobiety nasze. W chwilach rozbudzonych sporów religijnych i one brały w nich żywy udział.