dni powoli odsłania horyzont na którym
fabryka chmur pracuje pełną parą pod każdym
nowym produktem łamią się półki nieba
spada z nich szary papier deszczu czarna noc
śmierci ten rozdział między białym winem światła
a wargą pełną smaku słodkiej ziemi
śmierć rozdział wiersze wstęp do umierania
+++
więcej
powietrza i takiego które nie rysuje