Snem być ma, co teraz widzę,

Snem, w czym ruszam się i stoję?

Nie! Ułudy się nie boję,

Wiem, kim jestem, czym się brzydzę.

Ha! On szarpie się i pieni,

Chciałby zwrócić czas miniony:

Jestem — los się nie odmieni —

Spadkobiercą tej korony.

W więzach mych, pod sklepień wiekiem,

Co sterczały tam nade mną,