Na piersiach medalion nosił

Nieznanej damy. Drażniło

To moją miłość niemało.

By zyskać oko łaskawsze

Poszedł więc, galant, jak zawsze

Przynieść medalion. Lecz całą

Przyjemność zwycięstwa psuje

Wstyd, żem żądała. Pojmuje

Go może uczuć twych tkliwość.

Ty jesteś sama poczciwość: