Mężczyznę na pomoc przyzywa.

Trzykroć już moją żałobną

Twarz oglądałeś, raz w puszczy

W męskim zbłąkaną odzieniu,

Gdzie widok twego nieszczęścia

W mym stał się ulgą cierpieniu;

W blasku królewskim raz drugi

Widziałeś mnie w szacie sługi

Dworu Estrelii; raz trzeci

Dzisiaj, niewiastę po szatach