Kładę ręce i ramiona
Na szmaragdzie tej pustyni!
Krwawy znaczę ślad stopami
W niegościnnej polskiej ziemi:
Bo któż oczy litośnemi2
Nieszczęśliwych zwykł przyjmować?
Klaryn
Krzywdę mi jegomość czyni:
Skoro trudnim się skargami
I mnie proszęż porachować.