Jako więzień oknem duszy,

Okiem ojca, co spoziera

Zamroczone łez powłoką

Szukające syna oko.

Co poradzę, co uczynię?

Przed Majestat wieść go ninie20,

Tyle co na śmierć wieść znaczy —

Ukryć, schować! O, rozpaczy!

Nie dozwala mi przysięga.

Na dwie strony mnie rozprzęga